logowanie »
  • Rozmiar tekstu:  
  • A
  • A
  • A
Wealth Solutions - Lokaty strukturyzowane, polisy inwestycyjne




Zainstaluj nową wersję Adobe Flash Player by oglądać pełną stronę.

Jak oszczędzić pięć procent kredytu mieszkaniowego

30-01-2010

 

Jak oszczędzić pięć procent kredytu mieszkaniowego


Raty malejące nigdy nie cieszyły się szczególnym zainteresowaniem kredytobiorców. To proste: lepiej płacić mniej niż więcej. W ostatnich kilkunastu miesiącach, gdy banki zaostrzyły zasady obliczania zdolności kredytowej, ten system spłat zupełnie odszedł do lamusa. Niesłusznie.

 

Większość kredytobiorców została już wyedukowana przez media i doradców finansowych: spłacając kredyt w ratach malejących zapłacimy łącznie mniej odsetek. Przy 20-letnim okresie kredytowania odsetek będzie ok. 22 procent mniej. Im dłuższa spłata tym ta oszczędność jest większa. Dla 30 lat wynosi 32,5 procent odsetek, a dla 40 lat aż 41 procent łącznej kwoty odsetek.

 

To jedna strona medalu. Z drugiej strony raty malejące przez połowę okresu spłaty zadłużenia są wyższe od rat równych. Oznacza to, że przez pierwsze lata spłaty co miesiąc zostaje nam w kieszeni trochę pieniędzy. Możemy je zainwestować i zarobić na tym więcej niż strata od odsetkach. Przynajmniej w teorii. W praktyce z długoterminowym oszczędzaniem jest w Polsce krucho. Wystarczy sprawdzić ile osób założyło Indywidualne Konta Emerytalne.

 

Odmienne rozłożenie płatności można też analizować z wykorzystaniem matematyki finansowej. Każdy wie że wartość pieniądza w czasie maleje. Lepiej jest oddać bankowi 100 zł za 10 lat niż dzisiaj. Z uwagi na inflację, w przyszłości za tę samą kwotę będzie można kupić mniej niż obecnie.

 

Do oszacowania rentowności przedsięwzięcia, które przynosi różne przepływy finansowe w różnym czasie stosuje się tzw. wewnętrzną stopę zwrotu (IRR). Można ją zastosować również porównania kosztu rat równych i malejących. Okazuje się, że taki realny koszt w obu przypadkach jest praktycznie identyczny. Fakt, że w ratach równych spłacamy łącznie większą kwotę pieniędzy jest równoważony przez to, że w przypadku raty malejących większość płatności przypada na początkowy okres spłaty.

 

Tyle teorii. W praktyce kredyty „żyją” krócej niż 30 czy 40 lat. Po pewnym czasie sprzedajemy mieszkanie lub dom spłacamy resztę kredytu i kupujemy kolejną nieruchomość – zaciągając nowy kredyt. Przy takim założeniu  raty malejące są rozwiązaniem zdecydowanie bardziej korzystnym od rat równych. Pokażmy to na przykładzie 30-letniego kredytu na kwotę 500 tysięcy złotych.

 

Po 8 latach (tyle średnio działają kredyty hipoteczne na rozwiniętych rynkach) w przypadku rat równych spłacimy 266,8 tys. zł odsetek i  52,5 tys. zł kapitału. Wybierając raty malejące oddamy 243 tys. zł odsetek i 133,3 tys. zł kapitału. Łącznie zwrócimy bankowi ok. 57 tys. zł więcej. Jednak po 8 latach nasze zadłużenie w banku będzie 80,8 tys. zł niższe niż po spłacie rat równych. Różnica, a więc 23,8 tys. zł to oszczędność na odsetkach w pierwszych 8 latach spłaty zadłużenia. Tyle "zarabiamy" już po 8 latach wybierając raty malejące. To prawie 5 procent kwoty kredytu.

 

Niestety na oszczędność stać tylko osoby o wysokich dochodach, dysponujące „nadwyżką” zdolności kredytowej. Przy obecnej polityce banków i utrzymujących się nadal wysokich cenach mieszkań takich kredytobiorców nie jest zbyt wiele. Jeśli jednak mamy taką możliwość warto wziąć pod uwagę raty malejące.

 

Maciej Kossowski, Wealth Solutions

Nie przegap Subskrypcji
Zapisz się na  Newsletter
lub subskrybuj  kanał RSS