Szybka gotówka - na co zwrócić uwagę26-11-2008
Na pralkę, telewizor i co tylko chcesz i do tego w 15 minut – banki na każdym kroku kuszą szybką gotówką. Czy warto wziąć taki kredyt? Na co zwrócić uwagę?
Przede wszystkim szybkiej gotówki warto poszukać w banku. I to najlepiej takim, w którym mamy konto. Oczywiste? Niezupełnie. Na każdym przystanku autobusowym znajdziemy ogłoszenia firm czy osób które chętnie pożyczą nam pieniądze. Większość z nich to pośrednicy którzy współpracują z bankami. Część to po prostu prywatne firmy, które często działają na granicy prawa albo mocno je naginają. Nie dajmy się skusić na zachęty w stylu „bez zdolności kredytowej” czy „bez sprawdzania w BIK” (BIK – Biuro Informacji Kredytowej – rejestr wszystkich kredytobiorców).
Zostawiamy więc szemranych pośredników i udajemy się do banku. Bank w którym mamy konto może mieć dla nas dobrą ofertę. Nie zawsze będzie to kredyt najtańszy. Może być po prostu udzielany w bardzo prosty sposób – bank widzi ile pieniędzy wpływa na nasze konto, nie jesteśmy dla niego anonimowi. To oczywiście nie znaczy że nie należy sprawdzić innych ofert. Ale jak je porównać?
Tutaj z pomocą przychodzą przepisy które nakazują bankom podawanie tzw. całkowitego kosztu kredytu oraz rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Szczególnie istotna jest ta pierwsza informacja. Całkowity koszt kredytu to wszystkie koszty jakie będziemy musieli zapłacić za kredyt, a więc przede wszystkim odsetki ale także prowizje oraz ubezpieczenia spłaty kredytu na wypadek śmierci inwalidztwa czy lub bezrobocia. Ale uwaga. Całkowity koszt kredytu nie będzie uwzględniał dodatkowych usług z którym możemy skorzystać dobrowolnie. Dla przykładu w jednej z firm pożyczkowych (spoza sektora bankowego) za dodatkową opłatą przedstawiciel może odwiedzić kredytobiorcę i odebrać ratę.
Ile może wynosić całkowity koszt kredytu? To oczywiście zależy od oprocentowania i prowizji. Przepisy są dosyć korzystne dla pożyczkobiorców. Nie chronią ich jednak przed drogimi kredytami. Maksymalne oprocentowanie kredytu wynosi maksymalnie 30 proc. Limit nałożono też na opłatę wstępną – nie może być wyższa niż 5 proc. Nie wlicza się w to jednak kosztów wspomnianych ubezpieczeń. Mimo że są wliczane do całkowitego kosztu kredytu nie podlegają powyższym ograniczeniom. Przepisy chronią więc przed lichwą – a więc kredytami na kilkaset procent rocznie ale nie ograniczają konkurencji między bankami. W rzeczywistości większość banków pożycza taniej niż 30 proc. na rok. No właśnie: ile to może kosztować?
Sprawdźmy ofertę największego polskiego banku: PKO BP. Załóżmy że chcemy pożyczyć 5000 zł na 3 lata i spłacać zadłużenie w równych miesięcznych ratach. Bank weźmie pod uwagę takie informacje jak łączny dochód gospodarstwa domowego – przyjmijmy 3000 zł netto oraz wysokość stałych miesięcznych obciążeń (300 zł). Łączny koszt kredytu to 2193 zł, a rzeczywiste oprocentowanie 23 proc. Jest to więc dosyć znacząca kwota w relacji do tego co dostajemy z banku. W serwisach internetowych wielu banków znajdziemy kalkulatory który wyliczą nam ratę i czasem też całkowity koszt kredytu. Pamiętajmy jednak że to tylko symulacje – bank pod nam konkretne warunki dopiero gdy zbada naszą sytuację.
Głównym kosztem są zawsze odsetki – im dłużej będziemy spłacać kredyty tym będzie to wyższa kwota. Dlatego jeśli pożyczamy gotówkę nie należy pożyczać na 5 czy 10 lat – a wiele banków to umożliwia – ale na rok czy dwa. Oczywiście bank pożyczy nam wówczas mniej. Dlaczego? Bank zawsze ocenia na jaką ratę stać kredytobiorcę – ile będzie w stanie oddawać bankowi i nadal utrzymywać siebie i swoją rodzinę. Jeśli uzna że jest to 900 zł miesięcznie wówczas przy oprocentowaniu 15 proc. oznacza to maksymalną kwotę kredytu 10 000 zł na rok lub 38 000 zł na 5 lat. Drugi wariant z pewnością kusi – zamiast nowej plazmy można sobie kupić samochód. Ale nie ma nic za darmo. Pożyczając na rok zapłacimy 830 zł odsetek. W przypadku spłaty przez 5 lat odsetki sięgną 16 240 zł. Rosną więc znacznie bardziej niż kwota kredytu.
Kolejna rada: nie pożyczać w walutach obcych. To fakt, kredyt we frankach szwajcarskich czy nawet euro można wziąć taniej niż w złotówkach. Sęk w tym że w ponosimy wówczas ryzyko kursowe – jeśli kurs franka wzrośnie nasze zadłużenie z 10 000 zł może w ciągu kilku dni skoczyć do 11 000 zł. Dzięki niższemu oprocentowaniu oszczędzimy kilkaset złotych na odsetkach ale ryzyko walutowego jest zbyt duże. Warto je ponieść w przypadku 20 czy 30-letnich kredytów mieszkaniowych a nie gdy pożyczamy na rok czy dwa.
Większości kredytów gotówkowych towarzyszą ubezpieczenia – od bezrobocia, utraty zdolności do pracy czy też typowe polisy na życie. Z reguły takie polisy niosą ze sobą niewielką wartość a oznaczają dodatkowy koszt. Jeśli mamy już polisę na życie nie ma sensu kupować kolejnej z kredytem. Polisy od bezrobocia zawierają wiele warunków i wykluczeń – pożyczając pieniądze na rok czy dwa raczej nie zakładamy utraty pracy. A nawet jeśli ona nastąpi nie wiemy na pewno czy dostaniemy odszykowanie. A zatem jeśli ubezpieczenia nie są obowiązkowe najczęściej warto z nich zrezygnować.
I wreszcie: czas. Banki kuszą kredytami w 15 minut. Czy to rzeczywiście możliwe? Najczęściej nie. Oczywiście jeśli już raz pożyczaliśmy pieniądze w danym banku wówczas może on mieć dla nas taką propozycję. Z reguły jednak procedura wygląda następująco: odwiedzamy bank, który przedstawia nam wstępne warunki. Następnie musimy dostarczyć zaświadczenie o dochodach – na szczęście coraz rzadziej wymagane jest poręczenie osoby trzeciej. Dopiero wówczas bank podejmie decyzję. Może to trwać kilka dni.
Pamiętajmy że im mniej informacji bank uzyska tym kredyt może być droższy. Dla przykładu: w niektórych bankach można oczywiście dostać kredyt bez zaświadczenie o zarobkach tylko pokazują dowód osobisty. Bank wówczas sprawdzi nas w Biurze Informacji Kredytowej i nnych rejestrach i jeśli wszystko będzie w porządku wówczas pożyczy pieniądze. Najczęściej jednak tańszy będzie kredyt w banku który sprawdzi również wysokość naszych dochodów prosząc o zaświadczenie o zarobkach.
Maciej Kossowski Tekst ukazał się w Poradniku Domowym |
