Po równi pochyłej03-10-2008
Wykres wczorajszych notowań indeksu WIG20 przypomina przekrój wybrzeża klifowego. Lekkie osuwanie zamieniło się po południu w niemal pionowy zjazd, który bardzo nas przybliżył do trzyletnich minimów. Rozmiar strat zmniejszyło typowo polskie, „ustawione” zamknięcie, co nie zmienia obrazu sesji, a wpisuje się w olbrzymią zmienność notowań.
Od lekko pozytywnego otwarcia do ostatnich minut czwartkowego handlu rodzimy wskaźnik największych spółek przebył dystans dokładnie stu punktów (oczywiście w dół). Ostatecznie rozmiar zniżki zmniejszono do 1,9 proc., ale obroty rzędu 600 mln należy uznać jako wyjątkowo mizerne. Dalsza zniżka cen miedzi pociągnęła kurs KGHM o 6,6 proc. do 49 zł, z drugiej strony rzutem na taśmę o 1,4 proc. zdołało zdrożeć PKO. Nie zmienia to faktu, że rynek szarpie się niemal od miesiąca w przedziale 2250-2500 pkt.
Jak wiadomo, cały finansowy świat kręci się obecnie wokół gigantycznego planu ratunkowego dla gospodarki amerykańskiej, a jego losy nie są jeszcze przesądzone. Po przyjęciu wczorajszej nocy przez Senat zmodyfikowanej wersji wartego 700 mld dol. pakietu Paulsona dziś wieczorem odbędzie się głosowanie w Izbie Reprezentantów.
Efekt domina w systemie finansowym jest już faktem, teraz trwa walka o uniknięcie krachu na miarę Wielkiego Kryzysu z lat 1929 – 33. Tymczasem kolejne dane makroekonomiczne wskazują na słabość największej na świecie gospodarki. Drugi tydzień z rzędu złożono aż pół miliona podań o zasiłek dla bezrobotnych (najwięcej od 7 lat), choć tutaj należy mieć na uwadze wpływ niedawnych huraganów w Luizjanie i Teksasie.
Dalece bardziej niepokoi sierpniowy spadek zamówień fabrycznych aż o 4 proc. Coraz bardziej prawdopodobny staje się spadek amerykańskiego PKB w minionym kwartale. Indeksy za Atlantykiem spadały po 2 godz. handlu już o ponad 3 proc. Sentymentu inwestorom nie poprawił również brak obniżki stóp przez Europejski Bank Centralny.
Dziś najistotniejszy będzie comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Oczekuje się utrzymania stopy bezrobocia na poziomie 6,1 proc. Natomiast prognoza ubytku 90 tys. posad w sektorze pozarolniczym może się okazać i tak zbyt optymistyczna. Tuż przed zamknięciem naszej sesji poznamy indeks ISM dla sektora usług (typowana jest wartość 50 pkt, oddzielająca ekspansję od regresu). Mając na uwadze poważny charakter obecnej recesji w USA (nazywajmy rzeczy po imieniu), można wysnuć wniosek, że jak dotąd indeksy tamtejszych giełd wciąż stosunkowo niewiele spadły od szczytów.
|
