Zyskowne kamienie31-01-2012
Kamienie mogą zastąpić złoto w portfelach wielu inwestorów. Ich ceny szybko rosną. Także biżuteria z diamentami może być doskonałą lokatą kapitału – informuje „Rzeczpospolita”. Rocznie na świecie sprzedawane są surowe kamienie za ponad 12 mld dolarów. Po obróbce ich wartość wielokrotnie rośnie. Z raportu firmy Bain&Company wynika, że w ostatnich siedmiu latach cena surowych kamieni rosła średnio o 20 proc. rocznie, a szlifowanych o 9 proc., dlatego są traktowane coraz częściej jako inwestycja. Tym bardziej że w przypadku złota wielu analityków mówi już o bańce spekulacyjnej, notowania kruszcu są też dość zmienne. Biżuteria z diamentami może być traktowana jako inwestycja w długim okresie. Ceny szlifowanych kamieni w 2011 r. poszły w górę, obecnie są stabilne, ale można liczyć na dalszy wzrost. W 2011 r. wartość sprzedaży biżuterii na świecie wyniosła 147 mld dolarów, w tym roku ma wzrosnąć do 156 mld – czytamy w „Rzeczpospolitej”. W USA i Japonii za ponad 50 proc. rynku odpowiadają produkty z brylantami. Najwięcej sprzedaje się małych kamieni, ważących poniżej 0,1 karata. Ilościowo to 50 proc. rynku, ale wartościowo tylko 20 proc. Za lokatę kapitału uważane są głównie kamienie większe. Te z ponad dwoma karatami ilościowo to jedynie 5 proc. sprzedaży, ale wartościowo aż 50 proc. W Polsce handel diamentami jest słabo rozwinięty, przede wszystkim bardzo ograniczony jest rynek wtórny. Przeważają transakcje średnie, z kamieniami poniżej jednego karata. więcej w „Rzeczpospolitej” |
