Biura podróży polują na nastolatki25-01-2012
Biura podróży znalazły klientów, na których zawsze może liczyć. To osoby w wieku 8 – 18 lat. Dają zarobić biurom 350 mln zł rocznie – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Dziecko interesuje się modelingiem lub informatyką, chce być aktorem czy śpiewakiem? Swoje hobby może rozwijać na feriach czy koloniach. Polscy touroperatorzy znaleźli sposób na spadki sprzedaży. Postawili na młodzież. Polska turystyka od trzech lat jest pogrążona w kryzysie, a spadki sprzedaży sięgają średnio 4 – 5 proc. Nie dotyczy to jednak ofert dla dzieci. W ub.r. ich wartość zwiększyła się o 20 proc. W tym roku touroperatorzy mówią już o ponad 100-proc. wzroście. Co ważne, rośnie zainteresowanie obozami w Polsce, do czego przyczyniają się nawet 10-proc. wzrosty kosztów wyjazdów zagranicznych. Do zeszłego roku w większości biur liczba wyjazdów zagranicznych i krajowych była zbliżona. W tym roku np. firma BTA Kompas deklaruje, że 70 proc. rezerwacji na ferie stanowią eskapady po Polsce. Powodów boomu na obozy i kolonie dla dzieci jest wiele. Po pierwsze, zakłady pracy coraz rzadziej organizują kolonie, przez co rodzice są zmuszeni do szukania wyjazdów na własną rękę. Nie chcą też, by ich dzieci ponosiły konsekwencje spowolnienia gospodarczego. Nawet jeśli z wycieczki rezygnują dorośli, to na obóz jadą ich pociechy. Do tego rodzice coraz częściej chcą, by dzieci nie tylko wypoczęły, ale czegoś się nauczyły. Dlatego większą popularnością zaczęły się cieszyć obozy językowe. I to mimo, że ceny zaczynają się od 4 tys. zł za 14 dni. – czytamy w „DGP”. Ale języki to nie wszystko. Młody klient może już wybierać między obozami: gitarowym, wokalnym, teatralnym, tanecznym, aktorskim, filmowym, albo koloniami: fotograficznymi, plastycznymi, a nawet detektywistycznymi. W efekcie polska młodzież może wybierać w jednej z najbogatszych ofert obozów tematycznych na świecie. Jak zauważają eksperci, jedynie w Wielkiej Brytanii i USA jest ich podobnie dużo. więcej w „Dzienniku Gazecie Prawnej” |
