Uwaga na skradzione dokumenty24-01-2012
Ostatni kwartał 2011 r. nadal potwierdza zjawisko, w którym utrzymuje się stosunkowo wysoki poziom łącznych kwot prób wyłudzeń kredytów, przy stale zmniejszającej się liczbie takich przypadków – przypomina „Rzeczpospolita”. W okresie październik – grudzień 2011 r. odnotowano 1 605 prób wyłudzeń. Oznacza to spadek o 19 proc. w stosunku do analogicznego okresu sprzed dwunastu miesięcy. Jest to również wynik aż o 33 proc. niższy niż rekordowy pod tym względem III kwartał 2008 r. Łączna kwota prób wyłudzeń wyniosła ponad 113 mln zł. Po wynikach z II i III kwartału (odpowiednio 150 oraz 140 mln zł) widać pozytywny malejący trend w tym zakresie. Nadal jednak są to bardzo wysokie kwoty. Wynik 113 mln zł jest o 31 proc. niższy od rekordu z IV kwartału 2010 r., kiedy to osiągnięto poziom ponad 163 mln zł. Jeżeli będziemy zwracać uwagę na jak najszybsze zastrzeganie utraconych dokumentów, tych przestępstw będzie jeszcze mniej. Wystarczy zastrzec dokument w jednym banku, a informacja błyskawicznie trafi do wszystkich pozostałych. Pamiętajmy, że do dokonania zastrzeżenia nie musimy nawet posiadać konta, gdyż wiele banków już dziś przyjmuje zastrzeżenia nie tylko od swoich klientów – usługa ta jest stopniowo wdrażana w kolejnych. W dalszym ciągu zdarza się wiele prób wyłudzeń na bardzo wysokie kwoty, przekraczające kilka milionów złotych, pośród których najwyższą był wniosek na 5 mln złotych – informuje „Rzeczpospolita”. Kradzione dokumenty wykorzystywane są nie tylko do wyłudzania kredytów, ale także do dokonywania zakupów z odroczoną płatnością, kradzieży wypożyczanych przedmiotów, podpisywania umów najmu w celu kradzieży dobytku lub unikania opłat. Dlatego tak ważne jest zastrzeganie utraconych dokumentów w banku. więcej w „Rzeczpospolitej” |
