logowanie »
  • Rozmiar tekstu:  
  • A
  • A
  • A
Wealth Solutions - Lokaty strukturyzowane, polisy inwestycyjne




Zainstaluj nową wersję Adobe Flash Player by oglądać pełną stronę.

Inflacja zjada nasze płace

19-01-2012

Od 1999 r. tylko trzy razy mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy wynagrodzenia w firmach nominalnie rosły wolniej niż inflacja, co oznacza, że realnie spadały. Ale niski wzrost realny oznacza także, że płace wielu pracowników nie nadążają za wzrostem cen – komentuje „Rzeczpospolita”.

Według GUS w grudniu średnia pensja w przedsiębiorstwach wyniosła 4015 zł i była o 4,4 proc. wyższa niż rok temu. Jednak inflacja w tym okresie wyniosła 4,6 proc. Realnie więc płace spadły. Stało się tak po sześciu latach wyraźnego wzrostu. W ostatnich latach siła nabywcza płac rosła około 3 proc. rocznie. A w 2006 r. nawet ponad 7 proc. Przedstawiciele biznesu podkreślają, że chociaż gospodarka jest wciąż rozpędzona, to stagnacja wynagrodzeń może się odbić na popycie konsumpcyjnym, co obniżyłoby wzrost gospodarczy.

Ekonomiści zwracają też uwagę, że uwzględniając cały zeszły rok, płace rosły nieco szybciej niż inflacja – różnica 0,6 pkt proc. (wzrost płac w całych 12 miesiącach to 4,9 proc.). Jednak dzięki wolniejszemu wzrostowi płac jest szansa, że spowolnienie na rynku pracy nie będzie tak gwałtowne jak trzy lata temu. Firmy od kilku miesięcy przygotowują się na kolejny kryzys. Zaczęły dostosowania wcześniej, co przy dobrych wynikach finansowych przedsiębiorstw powinno ograniczyć skalę zwolnień – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że poza niepewnością na rynkach i wysokimi kosztami surowców w podnoszeniu płac przeszkadza im podwyżka składki rentowej. Może to spowodować, że szczególnie małym i średnim firmom trudno będzie zwiększać płace.

więcej w „Rzeczpospolitej”
Nie przegap Subskrypcji
Zapisz się na  Newsletter
lub subskrybuj  kanał RSS