Deweloperzy poprawiają umowy19-01-2012
Deweloperzy powinni mieć się na baczności. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zapowiada, że w tym roku będzie skrupulatnie sprawdzał, czy wzorce umowne, którymi się posługują budujący mieszkania, nie łamią prawa – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Takie kontrole to oczywiście nie nowość na rynku deweloperskim. W zeszłym roku prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydała 46 decyzji dotyczących przedsiębiorców oferujących klientom nowe mieszkania. Kary finansowe zostały nałożone na 24 deweloperów, a ich łączna kwota wyniosła 1 mln 50 tys. 953 zł. W porównaniu ze statystykami z zeszłych lat kwota ta jest znacząco niższa. Ponadto coraz więcej firm przyłapanych przez UOKiK na łamaniu prawa z własnej inicjatywy zobowiązuje się, że przestanie to robić. W zeszłym roku takich przypadków było 29. Korzyści z tego mają nie tylko klienci. Jeżeli deweloper podejmie współpracę z urzędem, może liczyć na łagodniejsze traktowanie, a w pewnych sytuacjach nawet na odstąpienie od nałożenia kary finansowej – czytamy w „DGP”. Na tym jednak kończą się dobre wiadomości. Nadal bowiem – mimo intensywnych kontroli przeprowadzanych przez UOKiK – deweloperzy stosują w umowach z klientami niedozwolone postanowienia. W zeszłym roku urząd zakwestionował ich aż 269. Pod jakim kątem powinni więc sprawdzać umowy przyszli właściciele nowych mieszkań? W zeszłym roku deweloperzy najczęściej zamieszczali w umowach postanowienia, które uniemożliwiały odstąpienie od kontraktu w sytuacji, gdy zmieniły się jego istotne warunki. Jak tłumaczy Ernest Makowski, chodzi tu m.in. o powierzchnię czy cenę lokalu. Jeżeli te parametry rzeczywiście się zmienią, konsument powinien mieć możliwość odstąpienia od umowy, i to bez konieczności płacenia rekompensaty deweloperowi. Kolejnym grzechem głównym przedsiębiorców działających w tej branży było w 2011 r. zastrzeganie w umowie, że w razie jej rozwiązania deweloper zobowiązuje się zwrócić klientowi wpłacone przez niego pieniądze jedynie w nominalnej wysokości (czyli dokładnie tyle, ile wpłacił konsument). Tymczasem zgodnie z prawem deweloper, który przez kilka lub kilkanaście miesięcy korzystał z pieniędzy klienta, w razie rezygnacji z umowy powinien je wypłacić powiększone o odsetki. więcej w „Dzienniku Gazecie Prawnej” |
