logowanie »
  • Rozmiar tekstu:  
  • A
  • A
  • A
Wealth Solutions - Lokaty strukturyzowane, polisy inwestycyjne




Zainstaluj nową wersję Adobe Flash Player by oglądać pełną stronę.

Znajomości – to najlepszy klucz do znalezienia pracy

10-01-2012

Tak źle jak w 2011 r. z ofertami zatrudnienia nie było od ośmiu lat. Będzie jeszcze gorzej – komentuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Blisko 743 tys. ofert zatrudnienia zgłosili pracodawcy do urzędów pracy w ubiegłym roku – wynika ze wstępnych danych resortu pracy. To o 27,3 proc. mniej niż w 2010 r. i najmniej od ośmiu lat. Jeszcze gorzej było w grudniu. Do urzędów pracy trafiło zaledwie 34,6 tys. ofert zatrudnienia – najmniej od dziewięciu lat.

Eksperci nie mają wątpliwości – to m.in. skutek radykalnie obniżonych – o 54 proc. – środków na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu. W efekcie na staże skierowano tylko 110 tys. absolwentów różnego typu szkół – prawie trzykrotnie mniej niż w 2010 r. Ponadto z ewidencji bezrobotnych wykreślono tylko 25 tys. osób, którym przyznano pieniądze na podjęcie własnej działalności gospodarczej. Rok wcześniej było ich dwuipółkrotnie więcej – blisko 77 tys.

Ofert w urzędach pracy jest mało, choć trafia do nich w ostatnich latach aż 50 – 60 proc. wszystkich propozycji zatrudnienia, jakie pojawiają się na rynku – wynika z szacunków „DGP” na podstawie danych GUS. A to znaczy, że pracodawcy tworzą mało miejsc pracy. Inna sprawa, że inwestycje przedsiębiorców też są skromne. A jeśli już są, to w większości przypadków wiążą się ze zmianą struktury zatrudnienia, lecz niekoniecznie tworzeniem miejsc pracy netto – wynika z badań NBP przeprowadzonych w pierwszych trzech kwartałach 2011 r. Spośród firm planujących nowe inwestycje 70 proc. nie zamierzało zwiększać zatrudnienia.

Perspektywy także nie są dobre, bo nie da się uniknąć wzrostu bezrobocia. Przy małej liczbie nowych miejsc pracy w przedsiębiorstwach kurczyć się będzie zatrudnienie w administracji publicznej. Redukcja etatów nastąpi nawet w urzędach pracy.

Panuje przekonanie, że do urzędów pracy trafia tylko 25 – 30 proc. ofert zatrudnienia pojawiających się na rynku. Ostatni raz źle było w 2001 r. W urzędach ofert było 466 tys., a przyjęć do pracy ponad 1,5 mln. W następnych latach sytuacja się poprawiała. Np. w 2010 r. – już 63 proc. ofert zatrudnienia było w pośrednikach. Z tego wniosek, że rośnie rola urzędów pracy w zatrudnianiu bezrobotnych.

więcej w „Dzienniku Gazecie Prawnej”
Nie przegap Subskrypcji
Zapisz się na  Newsletter
lub subskrybuj  kanał RSS