Coraz więcej inwestujemy w fundusze akcji24-05-2011
Porównując obecną sytuację pod względem kształtowania się salda wpłat i umorzeń do funduszy inwestycyjnych do tej, z którą mieliśmy do czynienia pięć lat temu, można by oczekiwać jeszcze półtora roku wzrostów na giełdzie – oceniają analitycy Open Finance. Z obserwacji danych dotyczących salda wpłat i umorzeń do krajowych funduszy inwestycyjnych jasno wynika, że klienci wycofują pieniądze z tzw. funduszy bezpiecznych (obligacji, rynku pieniężnego). Rychło w czas, można powiedzieć, bo ich stopy zwrotu (zwłaszcza tych pierwszych) w ostatnim czasie znacząco się obniżyły. Na 19 maja średnia roczna stopa zwrotu funduszy polskich obligacji nie przekraczała 3,5 proc., a przed rokiem o tej samej porze średni roczny wynik przekraczał 9 proc. Taka sytuacja nie jest oczywiście zaskoczeniem, bo w środowisku rosnących stóp procentowych, gdy RPP zacieśnia politykę pieniężną, fundusze obligacji zwykle tracą na wzroście ich rentowności, który oznacza spadek cen papierów w portfelach funduszy. Jednocześnie zwraca uwagę delikatnie rysujący się trend wzrostowy w segmencie funduszy agresywnych – akcji polskich i zagranicznych. W pierwszych czterech miesiącach br. obydwie te grupy produktów wg danych Analiz Online pozyskały łącznie ponad 885 mln zł, z czego do tych inwestujących głównie poza granicami Polski napłynęło 885 mln zł, zaś pozostałe 110 mln zł zasiliło rachunki funduszy skoncentrowanych na krajowym rynku akcji. Fundusze obligacji i pieniężne w tym czasie zanotowały odpływ ponad 33 mln zł. Przy czym tylko z funduszy obligacji odpłynęło 1,36 mld zł, a sytuację uratował napływ do funduszy pieniężnych, które z uwagi na mniejszą wrażliwość na ryzyko stopy procentowej, ostatnio radzą sobie lepiej niż fundusze obligacji. Niemniej ogólny bilans jest zdecydowanie na korzyść funduszy akcyjnych. Gdyby zastosować prostą analogię i potraktować klientów funduszy inwestycyjnych jako swoisty giełdowy barometr, można by oczekiwać, że obecnie przed nami jest jeszcze kilkanaście miesięcy wzrostów na giełdzie, które wyniosą indeks w górę o ok. 100 proc. licząc od aktualnego poziomu. W tym czasie powinniśmy obserwować stale rosnące saldo wpłat i umorzeń w przypadku funduszy agresywnych i malejące w przypadku funduszy papierów dłużnych. Na ile taki scenariusz jest możliwy? Po ostatnim kryzysie finansowym globalna gospodarka wciąż nie może podnieść się z kolan. Zadłużone po uszy państwa, które w ten sposób próbowały ratować świat przed jeszcze większą zapaścią, teraz muszą poradzić sobie z wysokim deficytem w finansach publicznych. Nieuniknione w takiej sytuacji wydaje się więc podniesienie podatków. To uderzyłoby w konsumentów, ale także w przedsiębiorców, których perspektywy rozwoju zmniejszą się. więcej w komentarzu Open Finance |
