Kredyty będą tanieć, bo banki mają co pożyczać31-08-2010
Kto najchętniej udziela kredytów mieszkaniowych? Okazuje się, że banki z drugiej dziesiątki polskiego rynku na dobre już weszły do czołówki najhojniej udzielających kredytów mieszkaniowych – informuje dziennik „Polska”.
Choć niekwestionowanym liderem sprzedaży kredytów mieszkaniowych pozostaje wciąż największy polski bank PKO BP, który w I półroczu wypłacił 5,9 mld zł, to drugie miejsce przypadło już niewielkiemu Getin Noble Bankowi. Wypłacił on więcej kredytów niż gigant taki jak Pekao SA – wynika z najnowszego raportu Gold Finance, firmy doradztwa finansowego. Dobre czwarte i piąte miejsca dla niewielkich DB PBC i Nordea (po 1,7 mld zł sprzedaży).
Dlaczego oszczędności najchętniej trzymamy w dużych bankach, ale po kredyt idziemy do mniejszych? Wszystkie banki z pierwszej piątki udzielają kredytów nawet na 100 proc. wartości nieruchomości.
Liderzy hojnie kredytują również poszukujących finansowania w euro: PKO BP, Getin Noble Bank i DB PBC udzielą kredytu walutowego nawet na 100 proc. wartości nieruchomości, Nordea na 90 proc. Ale to nie jedyny klucz do sukcesu. Zdaniem analityków mniejsze banki budują swoją przewagę nad konkurencją na bardziej indywidualnym podejściu do klienta.
W przyszłości wojna o kredytobiorców zaostrzy się. Tego zdania są m.in. analitycy Open Finance, którzy przeanalizowali raporty finansowe banków z II kwartału. Współczynniki wypłacalności są zazwyczaj znacznie wyższe niż rok temu. Sądzimy, że banki w najbliższym czasie zaczną aktywniej walczyć o klientów, co może zaowocować spadkiem marż – czytamy w „Polsce”.
Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że współczynnik wypłacalności branży wyniósł na koniec półrocza 13,5 proc. wobec 12,4 proc. na koniec czerwca 2009 r. A im wyższy jest ten wskaźnik, tym banki dysponują większą kwotą pieniędzy, którą mogą pożyczać klientom. Wymagany bowiem prawem próg ostrożnościowy to 8 proc. (współczynniki wypłacalności nie mogą spaść niżej), więc nawet jeśli doliczymy 2 pkt proc. na rezerwę kryzysową, to okazuje się, że banki wciąż mają olbrzymie rezerwy na zwiększanie akcji kredytowej.
Nawet jeśli kredyty potanieją, nie należy spodziewać się, że banki poluzują swoje wymagania Oznacza to, że banki wciąż mają problem ze spłacalnością udzielonych wcześniej kredytów. Naturalną postawą jest w takiej sytuacji zaostrzenie kryteriów przyznawania nowych kredytów.
więcej w dzienniku „Polska” |
