Gminy powiększają dług publiczny30-08-2010
Dług samorządów w 2010 r. może przekroczyć 50 mld zł. Miasta zadłużają się, bo chcą wykorzystać unijne dotacje. Ministerstwo Finansów boi się, że z tego powodu dług publiczny Polski przekroczy pierwszy próg ostrożnościowy – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
Jeszcze w tym roku długi samorządów zbliżą się do ustawowego limitu bezpieczeństwa, choć dziś daleko im do linii demarkacyjnej. Miasta pożyczają, by realizować programy inwestycyjne, współfinansowane z pieniędzy UE. A walka banków o ten segment rynku sprawia, że pożyczki dla samorządów tanieją.
Zadłużenie wszystkich samorządów po pierwszym półroczu przekroczyło łącznie 41 mld zł, czyli zaledwie 25 proc. dochodów. Do ustawowego limitu bezpieczeństwa – 60 proc. dochodów – jeszcze daleko. Powyżej niego znalazło się zaledwie kilka gmin. Problem w tym, że nie ma dużego miasta w Polsce, które nie planowałoby zaciągania kolejnych długów w najbliższych miesiącach – informuje „DGP.
Wskaźnik zadłużenia do dochodów w wielu miastach już w tym roku zbliży się do ustawowego limitu. W Warszawie – z 46,3 proc. obecnie do 50 proc. We Wrocławiu – z około 46 proc. do 55 proc., a w Gdańsku z 32 proc. do 46 proc. W Katowicach zadłużenie stanowi 18 proc. dochodów. – W tym roku pewnie nie przekroczymy 20 proc., ale do końca 2013 r. wskaźnik wzrośnie do prawie 50 proc.
Miasta starają się wycisnąć, ile się da, z programów unijnych, które wygasają w 2013 roku. Aby zapewnić sobie tzw. wkład własny, pożyczają na rynku.
Ministerstwo Finansów bacznie obserwuje poczynania władz w terenie. Jego urzędnicy nieoficjalnie mówią, że w tym roku grozi nam powtórka z 2009 roku, gdy w ciągu sześciu miesięcy samorządowy dług wzrósł o 32 proc. A to zła informacja dla długu publicznego Polski. Co prawda samorządy mają w nim tylko około 6 proc. udziału, ale w 2009 roku zabrakło zaledwie 950 mln zł, by przekroczyć pierwszy próg ostrożnościowy na poziomie 50 proc. PKB.
więcej w „Dzienniku Gazecie Prawnej” |
