Zacznijmy oszczędzać28-07-2010
Czerwcowe badania CBOS pokazują, że niemal połowa Polaków obawia się, że ich przyszła emerytura będzie niższa od obecnych zarobków. Z kolei tylko 2 proc. uważa, że ich świadczenia emerytalne będą wyższe niż wynosi ich pensja. O wiele bliżej prawdy są niestety ci pierwsi – komentują analitycy Legg Mason TFI.
Polacy powinni oszczędzać na jesień życia, a jeśli jeszcze tego nie robią, to muszą nadrobić stracony czas, bo nikt im niezapłaconych składek nie będzie sponsorować. Do takiego brutalnego stwierdzenia można dojść samemu lub wspomóc się chociażby ostatnimi wynikami Centrum Badań Opinii Społecznej.
Generalny wniosek z nich płynący brzmi: zakończenie aktywności zawodowej i przejście w stan spoczynku wiąże się dla Polaków z wieloma obawami. Jeśli Polacy nie martwią się jeszcze życiem na emeryturze, to dlatego, że nie wiedzą, jakiej wysokości świadczenia od państwa zastąpią ich comiesięczną pensję.
Nie trzeba dużej wyobraźni by stwierdzić, że w momencie obniżenia miesięcznych przychodów, o co najmniej połowę, adekwatnie obniży się standard życia. Mniejszy, aczkolwiek niemały problem będą miały osoby, które zarabiają po 8-10 tysięcy złotych. Będą one musiały zrezygnować z dotychczasowych „luksusów” i zadowolić się emeryturą w wysokości średniej krajowej pensji – czytamy w komentarzu.
Według badań CBOS-u, jedynie 13 proc. naszych rodaków w wieku produkcyjnym odkłada dodatkowo na emeryturę, a 21 proc. myśli, żeby to robić w przyszłości. Z drugiej strony ponad 50 proc. z nas ani nie oszczędza na przyszłość, ani nie zamierza tego robić. Wynik jak na rozwinięte europejskie państwo jest wręcz szokujący.
więcej w komentarzu Legg Mason TFI |
