Ranking hipotek: PKO bierze wszystko27-07-2010
Najlepsze kredyty hipoteczne w euro i złotym oferuje PKO BP. Jego oferta jest najbardziej uniwersalna, choć kilka instytucji oferuje niższe marże czy prowizje – wynika z analizy Open Finance.
Dla potrzeb rankingu pod uwagę wzięto hipotetyczną rodzinę 2+1 z Warszawy o dochodach 6 tys. zł netto. Rodzina ta chce kupić mieszkanie za 300 tys. zł, a ma 10 proc. wkładu własnego. Z tego powodu w zestawieniu kredytów w euro nie znalazły się oferty Banku BPH, Banku Pekao, Banku Zachodniego WBK, Nordea Banku Polska, Kredyt Banku i Polbanku EFG – banki te wymagają bowiem wyższego wkładu własnego.
Najniższą standardową (przy czym standardowa to taka, która jest oferowana klientowi, który zgodzi się założyć w danym banku konto, zadeklaruje przelewanie na nie pensji i weźmie kartę kredytową) marżę naszej modelowej rodzinie zaoferuje Bank Zachodni WBK – 1,35 pkt proc. To oferta dużo lepsza od konkurencji. Ale za to musimy liczyć się z bardzo wysoką, bo aż 3,5-proc. prowizją – to z kolei jedna z najwyższych stawek na rynku.
Stawianie na „uproduktawianie” klienta stało się ostatnio w bankach modne. Zaciągając kredyt hipoteczny otrzymamy propozycję założenia konta, wzięcia karty kredytowej i zainwestowania w produkt regularnego oszczędzania. Niektóre banki wręcz celowo obniżają atrakcyjność standardowej oferty, skłaniając chętnych na kredyt do bliższego związku z bankiem. mBank i MultiBank w standardzie mają bardzo wysokie marże (6 pkt proc. dla euro i 4 pkt proc. dla złotego), ale jeśli klient zgodzi się na „uproduktowienie”, wygląda to znacznie lepiej (3 pkt proc. dla euro i 2 pkt proc. dla złotego) – czytamy w komentarzu Open Finance.
Dla kredytów w euro marże są oczywiście wyższe. PKO BP, zwycięzca rankingu, oferuje marżę na poziomie 2,64 pkt proc. lub 2,2 pkt proc., jeśli klient zdecyduje się na pakiet produktów obejmujący m.in. rachunek Aurum (15 zł miesięcznie).
Wiele osób spłaca kredyt hipoteczny przed datą jego zapadalności, zatem zwrócą uwagę na prowizję żądaną przez banki za taką operację. Bank Pocztowy, Bank Zachodni WBK, mBank i MultiBank nie pobiorą za to ani złotówki, ale już w Euro Banku przez pierwsze trzy lata zapłacimy 3 proc., dopiero potem jest to operacja bezpłatna. Granica trzech (czasami pięciu) lat jest na rynku standardem. Tylko kilka banków (Bank Pekao, Kredyt Bank, PKO BP i Polbank) pobiera tę prowizję do końca trwania kredytu.
więcej w komentarzu Open Finance |
