logowanie »
  • Rozmiar tekstu:  
  • A
  • A
  • A
Wealth Solutions - Lokaty strukturyzowane, polisy inwestycyjne




Zainstaluj nową wersję Adobe Flash Player by oglądać pełną stronę.

Koniec świata według hipermarketów?

15-12-2008

 

Coraz rzadziej chodzimy do hipermarketów i coraz mniejsze robimy tam zakupy. O tym, że megasklepy na handlowej mapie kraju tracą znaczenie, przekonani są nawet ci, którzy przez nie najbardziej cierpieli – drobni kupcy – donosi „Gazeta Wyborcza”.

 

konsumenci wybierają hipersklepy rzadziej niż do tej pory. W ubiegłym roku co trzeci Polak deklarował, że wydaje swoje pieniądze w hipermarkecie. To jednak spadek o 7 proc. w porównaniu z 2006 – dane Nielsen.

 

Hipermarkety sprzedają po prostu mniej żywności – ich udziały w rynku spadły z 15 do 13 proc. oraz mniej chemii i kosmetyków – z 29 proc. do 25 proc.

 

Hipermarketom dokłada zwłaszcza numer jeden handlowego rynku w kraju, czyli właśnie Biedronka. Ta portugalska sieć z ponad tysiącem punktów udowodniła, że sklep nie musi wyglądać pięknie. Towar może być sprzedawany wprost z kartonu. Oferta może być uboga. Ale sklep ma być tani i blisko.

Z drugiej strony markety ostro gryzą po kostkach sklepy specjalistyczne w rodzaju Rossmana, które systematycznie zabierają im rynek chemiczno-kosmetyczny – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

 

Podobne - choć nieco wolniejsze tempo rozwoju - będzie przez najbliższych kilka lat, aż Polska osiągnie podobny stopień nasycenia dużymi sklepami jak kraje Europy Zachodniej. Bliżej nam jednak będzie pod względem ilości sklepów do Hiszpanii (ok. 370 hipermarketów) niż Włoch ok. 600 czy Francji (prawie 1,4 tys.). Czemu? Hipermarketom na drodze stoi demografia. Około 40 proc. Polaków mieszka na wsi albo w małych miasteczkach, gdzie w sklep o powierzchni kilku tysięcy metrów kwadratowych zwyczajnie inwestować się nie opłaca.

 

więcej w „Gazecie Wyborczej”

Nie przegap Subskrypcji
Zapisz się na  Newsletter
lub subskrybuj  kanał RSS