W USA dom tańszy niż mieszkanie w Polsce12-12-2008
Opłaca się kupić mieszkanie lub dom w Stanach Zjednoczonych i Egipcie. Od 2006 roku domy w USA staniały o 35 proc., a działki nawet o połowę. Kupno nieruchomości w kraju europejskim jest nadal bardziej ryzykowne niż w USA – czytamy w „Gazecie Prawnej”.
Równowartość 450 tys. zł, za które w Warszawie można kupić najwyżej kilkudziesięciometrowe mieszkanie, w USA można już zainwestować w dom. – Nowy 300-metrowy dom na Florydzie, z wyposażoną łazienką i kuchnią, z garażem i basenem można kupić za 150-170 tys. dol. – mówi Waldemar Wasiluk, prezes Coldwell Banker Commercial Polska.
Od cenowego szczytu w 2006 roku domy w USA staniały średnio o ok. 35 proc., a działki przeceniono nawet o więcej niż połowę. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy udało się wyczyścić rynek z tzw. przymusowej sprzedaży. Chodzi o sprzedaż nieruchomości przejmowanych przez banki. Liczba podpisanych umów sprzedaży domów spadła w Stanach Zjednoczonych w październiku o 0,7 proc. – pisze „Gazeta Prawna”.
Nie ma gwarancji, że ceny nieruchomości jeszcze nieco nie spadną, ale ich poziom jest już tak niski, że spadki, jeśli wystąpią, będą niewielkie. Podaż nowych nieruchomości w USA jest w tej chwili niewielka i każda poprawa sytuacji gospodarczej może spowodować wzrost cen nieruchomości.
Kupno nieruchomości w jednym z krajów Europy Zachodniej i Południowej jest obarczone znacznie większym ryzykiem. Wydarzenia na rynku nieruchomości na Starym Kontynencie powielają wariant amerykański, ale z kilkumiesięcznym opóźnieniem. W Wielkiej Brytanii sprzedaż domów spadła do poziomu najniższego od 30 lat i trudno spekulować, kiedy te spadki się skończą. Podobnie jest w Hiszpanii. Niedawno budowano tam 800 tys. mieszkań rocznie, a teraz już tylko 300 tys. Ceny spadły średnio o 20 – 30 proc.
więcej w „Gazecie Prawnej” |
