Nie będzie podwyżki prądu11-12-2008
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki nie chce zgodzić się na propozycje wysokich podwyżek zgłoszone przez firmy energetyczne – czytamy w dzienniku „Polska”.
Urząd planuje zakończenie postępowań do 15 stycznia 2009 r. Drożej za prąd zapłacimy więc prawdopodobnie od 1 lutego. - Prezes URE chce, by rachunki za prąd dla gospodarstw domowych nie wzrosły więcej niż 4 do 5 proc.
Kiedy prezes URE uwalniał rynek dla odbiorców przemysłowych, najwięksi konsumenci nośników energii powołali Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu. Gdy spółki dystrybucyjne przedstawiły nowe oferty cen energii, organizacja zwróciła się do prezesa URE o pomoc – czytamy w dzienniku „Polska”.
Niewykluczone, że URE wróci do ustalania taryf także dla odbiorców przemysłowych. - Zgodnie z prawem jeśli prezes uwolnił rynek energii, to także może wrócić do jego regulowania. Zwłaszcza że napływa do nas wiele sygnałów od firm przemysłowych, które proszą o interwencję - mówi dziennikowi „Polska” Agnieszka Głośniewska z URE.
Wiosną o interwencję prezesa URE mogą prosić także zakłady przemysłowe kupujące gaz ziemny od Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. W mijającym roku surowiec ten drożał aż trzykrotnie. Swoje wnioski PGNiG zawsze uzasadniało wzrostem stawek, jakie polska spółka musiała płacić rosyjskiemu Gazpromowi. Umowa z rosyjskim dostawcą gazu ziemnego powiązana jest z cenami ropy naftowej z dziewięciomiesięcznym opóźnieniem. Oznacza to, że jeśli najwyższa cena ropy naftowej była w lipcu 2007, to PGNiG najwięcej za gaz ziemny będzie płaciło w marcu 2008 r.
więcej w dzienniku „Polska” |
