Rząd ma kłopot z budżetem02-12-2008
– To koniec dobrej koniunktury, która pozwalała na ograniczanie deficytu. Teraz będzie trzeba to robić, redukując wydatki – wyjaśnia Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.
Zdaniem Gronickiego należy zapomnieć o wzroście wpływów z podatków sięgającym 11 – 12 proc. – Spowolnienie gospodarcze wpłynie na spadek zyskowności firm, brak podwyżek płac i wzrost bezrobocia. Dlatego wpływy z podatków od firm, zamiast wzrosnąć o ponad 20 proc., spadną o prawie 13 proc., podobnie będzie z dochodami z PIT – podkreśla były minister finansów. – Skutek dla nas wszystkich będzie taki, że zabraknie pieniędzy na nowe programy zdrowotne czy na budowę dróg poza projektami unijnymi.
więcej w „Rzeczpospolitej” |
