logowanie »
  • Rozmiar tekstu:  
  • A
  • A
  • A
Wealth Solutions - Lokaty strukturyzowane, polisy inwestycyjne




Zainstaluj nową wersję Adobe Flash Player by oglądać pełną stronę.

Polacy nie zabrali nikomu pracy

18-11-2008

 

Kraje starej Unii, które otworzyły swoje rynki pracy dla Polaków i innych „nowych”, nie odczuły negatywnych skutków migracji zarobkowej - ocenia Komisja Europejska.

 

Raport o imigracji zarobkowej, który Komisja Europejska oficjalnie zaprezentuje dzisiaj, dotyczy ośmiu krajów Europy Środkowej, które weszły do Unii 1 maja 2004 r. oraz Rumunii i Bułgarii, które dołączyły 1 stycznia 2007 r. Według Komisji od 2004 r. liczba nowych obywateli Unii mieszkających w krajach starej Piętnastki zwiększyła się o 1,1 mln osób i dziś wynosi ok. 2 mln. Migrantów było jeszcze więcej, lecz zdaniem Komisji np. około połowa pracowników, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii i Irlandii już wróciła do domu – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

 

To właśnie obawy o rynek pracy, szczególnie w Niemczech i Austrii spowodowały, że kraje starej UE wynegocjowały okres przejściowy przed nastaniem całkowitej swobody zatrudniania. Z takiego okresu nie skorzystały Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja. I to te dwa pierwsze kraje stały się prawdziwą mekką imigrantów zarobkowych.

 

Dlaczego kraje starej Unii nie mają się czego obawiać migracji z nowych państw? Bo zdaniem Komisji najwyższa fala wyjazdów z Polski czy krajów bałtyckich przetoczyła się już w 2006 r. Państwa, które otworzyły rynki pracy później, nie doświadczyły już dużego napływu imigrantów. Po drugie, w nowych krajach jest coraz więcej lepiej płatnej pracy i coraz mniej młodych ludzi, którzy mogą ją podejmować. Po trzecie wreszcie, kryzys gospodarczy sprawi, że ludzie coraz rzadziej będą wyjeżdżać w nadziei znalezienia lepszej pracy gdzie indziej.


więcej w „Gazecie Wyborczej”

Nie przegap Subskrypcji
Zapisz się na  Newsletter
lub subskrybuj  kanał RSS